Modlitwa o wszelkie dobro i cnoty

 Wszechmogący, wieczny Boże, oto przychodzę do Ciebie, jako słaby do mocnego, jako dziecię do swego Ojca.
 W Imię Jezusa Chrystusa proszę Cię o wszystko, co moję cnotę i moję prawdziwą szczęśliwość pomnożyć może.
 Podaj mi, czego potrzebuję, udziel, co mi jest zbawienne i korzystne ześlij wszystko na mnie, jak sam chcesz, i bądź dziś i zawsze Bogiem moim, który mnie wspomaga, moim Pasterzem na którego się spuszczam, przewodnikiem na wszystkich moich ścieżkach.
 Ojcze, Twoja mądrość niech mną rządzi, Twa łaska niech mnie utrzymuje, Twoja miłość niech mnie rozwesela, Twa dobroć i Twoje miłosierdzie niech mnie cieszy, Twoja sprawiedliwość wzmacnia, Twoja wszechmocność broni.
 Synu Boga, Twoje wcielenie niech będzie podporą i pociechą mojéj wiary, Twoje słowa moją nauką, Twe życie moim wzorem, Twa pokora moim przykładem, Twoja cierpliwość moją mocą, Twoja niewinność mojém poświęceniem, Twoje posłuszeństwo moją sprawiedliwością, Twoja męka mojém odkupieniem, Twój krzyż moją chwałą, Twoja śmierć mém życiem, Twoje zmartwychwstanie i wniebowstąpienie moją nadzieją, Twój sąd mojém wnijściem do Nieba.
 Duchu Święty! oświeć mój rozum, poświęć moją wolę, wesprzyj mnie w poskromieniu moich namiętności i wzmocnij mnie do wszelkiego dobrego, abym poznał(a) prawdę, grzechem się brzydził(a), za niego żałował(a), poprawy nie odkładał(a), oddał(a) się cnocie i nie utracił(a) zbawienia.
 Daj mi, o Boże, serce czynne do dobrego, daj mi radość w nadziei, gorliwość w modlitwie, daj mi ufność synowską, uczyń mnie doskonałym(ą) w posłuszeństwie, i pragnącym(ą) tego, co jest w niebiesiech.
 Daj mi Boże, abym był(a) czystym(ą) w myślach, prawdziwym(ą) w słowach, przykładnym(ą) w mowie, wstydliwym(ą) w obcowaniu, karnym(ą) w obyczajach, miernym(ą) w radości, cierpliwym(ą) w smutku, poczciwym(ą) w postępowaniu, rozumnym(ą) we wszystkim.
 Daj mi, Boże, rozum do poznania Ciebie, Twoich własności, Twojéj woli, Twoich wyroków, abym mądrze myślał(a) i mówił(a), przezornie postępował(a), złe od dobrego odróżniał(a) i dobrze sądziła(a).
 Nadewszystko niech się miłość we mnie pomnaża, i uczyń mnie sprawiedliwym(ą), ażebym dla mego bliźniego czynił(a) co powinienem(am), abym mu dał(a), co mu się należy, żebym mu zostawił(a), co ma, i tego mu życzył(a) chętnie, czém go Opatrzność Twoja obdarzyła.
 Daj mi serce czułe i dobre, abym opuszczonego przyjął(a), błądzącemu dobrze radził(a), nieumiejętnego nauczył(a), za niemego mówił(a), ubogiemu dopomagał(a), słabego wzmocnił(a), upadłego podniósł(a), uciśnionego ratował(a) i wszystkim tyle czynił(a) dobrego, ile w mojéj możności, abym dał(a) się przebłagać i moich nieprzyjaciół kochał(a); abym błogosławił(a) tych, którzy mnie obrażają, tych ochroniła(a), którym mógłbym(abym) szkodzić, a zatem dobrém za złe oddawał(a).
 Wléj we mnie uszanowanie ku duchownéj i świeckiéj zwierzchności, zgodę z mymi domownikami i współobywatelami, skromność i pokorę dla starszych, przystępność dla niższych, usługę dla każdego. Daj, Panie, abym szczerze dzielił(a) los mego bliźniego, z każdym żył(a) w spokojności, wszędzie pokój utrzymywał(a) i szczęście drugich ile możności pomnażał(a).
 Lecz zachowaj mnie także od niebezpiecznego towarzystwa. Niech ostrożność i czujność wszędzie mi towarzyszy, abym unikał(a) zwodziciela, trzymał(a) się pobożnych, ich przykład naśladował(a), moim przykładem innych budował(a) i tak żył(a), abym moję świętą religią mojém postępowaniem uczcił(a), cnocie zadość sprawił(a) i ile możności pobożność i moralność rozszerzał(a).
 Daj mi także, Ojcze mój, tyle doczesnego błogosławieństwa, ile Twoja mądrość i dobroć sądzi być potrzebném dla mego dobra. Daj mi, póki żyję, zdrowy rozum, spokojne i od zarzutów wolne serce i takie siły ciała, które do pracowitego życia są potrzebne. Przedłuż mi moje życie, jeżeli Ci się podoba, tak długo, aż przez godne postępki wyższego życia godnym(ą) się stanę. Pobłogosław mojéj żywności, mojéj pracy, moim obowiązkom, powołaniu, ażebym tyle zarobił(a), ile mi potrzeba do opatrywania siebie i do mnie należących, do ratowania się od nędzy, do usłużenia bliźniemu, do niesienia pomocy ubogim i do pomnożenia Twojéj chwały. Zapal także w bliźnim miłość i życzliwość ku mnie, ażebym radę, gdy téjże, pomoc, gdy pomocy, obronę, gdy obrony potrzebuję, od niego odebrał(a).
 Nie pragnę od Ciebie tego, żebym miał być wolnym od wszelkich trosków, daj mi tylko cierpliwość, gdy cierpieć będę, pokorę, gdy zostanę wzgardzonym(ą), powolność, gdy mnie obrażać będą, spokojność, gdy smutku odemnie nie oddalisz. ażebym się uwolnił(a) od wszelkich niepotrzebnych trosków, nie sprzeciwiał(a) się Twoim świętym wyrokom, lecz z dziecięcém posłuszeństwem poddał(a) sie im, i nauczył(a) sie cnót wszelkich, do zbawienia mojego potrzebnych; daj ufność w Ciebie, zaprzanie się siebie samego(éj), oderwanie się od rzeczy światowych. Nakoniec, gdy będę chorym(ą), Ty bądź moim lekarzem, gdy cierpieć będę, chciéj mi dopomódz. Jeżeli zaś nie zgadza się to z wolą Twoją, pozwól, ażebym ostatniéj godziny opatrzony(a) świętemi Sakramentami, z wszelką gotowością i posłuszeństwem Twego wyroku oczekiwał(a). Amen.

źródło: Modlitewnik "Anioł Stróż chrześcijanina katolika. Zbiór modłów i pieśni dla dusz pobożnych" wyd. przed 1900. Grudziądz

Drukuj to!

CONVERSATION

0 Komentarze:

Prześlij komentarz